Pochwała macochy

Llosa Mario Vargas

Skandal.Tę powieść powinno się spalić. Nie czytaj jej. Odłóż z powrotem na półkę. Jest zbyt rozpasana, perwersyjna i wyuzdana. Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi natura hojnie obdarzyła szczęśliwą pannę młodą. Niewinność dziecka tłamszona jest przez moralną rozwiązłość rodziców. A może dziecko wcale nie jest dzieckiem, a niewinność ma zbyt wiele wspólnego z rozwiązłością? Kto tu właściwie jest krętaczem... Foncito, Rigoberto, Lukrecja czy Mario Vargas Llosa? A może jednak czytelnik, skoro sięga po powieść, której nie powinien czytać?"Ciotka Julia i skryba" to czysta rozpusta, ale "Pochwała macochy"... Nie, nie czytaj tej książki!

  • Tytuł:Pochwała macochy

  • Autor:Llosa Mario Vargas

  • Kategoria:Powieść

  • Wydawnictwo: Znak

Sprawdź także:

Dieta z niskim indeksem glikemicznym - Lauritzson Ola

Rotmistrz Pilecki Ochotnik do Auschwitz - Cyra Adam

Rosyjski w tłumaczeniach Gramatyka 1 + CD - Łukasiak Katarzyna

Spawanie w osłonie gazów metodą TIG - Mizerski Jerzy